A co mierny Bronek ma z tym wspólnego?

… Czemu pojawia się na pierwszej stronie? …że się znowu skompromitował?

Mój Boże, strach się bać. Komorowski nie potrafi odezwać się, by się nie

zbłaźnić. W ciągu ostatnich tygodni PO-prezydent plecie jak potłuczony,

utwierdzając w przekonaniu, że jego największą zaletą jest „mierny ale wierny”.
www.dziennik.pl/polityka/wybory-prezydenckie-2010/article618016/Wpadka_za_wpadka_marszalka_I_co_z_tego_.html

I teraz znowu. Czy Polska naprawdę tak nisko upadła, by prezydentem miał być

ktoś o inteligencji dozorcy, z charyzmą pralki frania i humorem godnym

wieszaka na ubrania? W zestawieniu z przymiotami osobowościowymi marsiałka

jego najmniejszym problemem jest urodziwość żony. W zestawieniu z tym co ON

plecie, pani Komorowska to prawdziwa gwiazda.