Goebbels patrzy na was z podziwem

poczekajmy do sierpnia-wrzesnia – wtedy pogadamy. Bo teraz to tylko

gadka do Władka – statystyczne cuda a la Vincent Rostowski. Zreszta

to nie chodzi tak na prawdę o taką czy inną pracę – młody człowiek,

który nie zrobił jeszcze żadnej kariery (jak mawiał gospodarz domu

Alternatywy 4 Stanislaw Anioł) wchodzi w życie. Życie, do którego

powołali go rodzice (mniejsza o konkretne motywy). W zasadzie od 150

lat nic się nie zmieniło – jesli ten młody człowiek ma swoje miejsce

na ziemi czyli po prostu mieszkanie (takie czy inne) – to może nawet

zarabiac niewiele i będzie jakoś przędł. W przeciwnym razie

zaczynają się schody. I o to własnie rozbija sie przyszłość

polskiego (i nie tylko?) społeczeństwa – o te kilkaset pustaków i

trochę betonu. A czy jakis młody znalazł taką czy inną pracę? jak

nie ma lądu (często zapewnianego przez rodziców, jeśli byli

zapobiegliwi – niestety różnie z tym bywa)w tym przypadku nie ma

żadnego znaczenia. Tym bardziej, że pracy będzie coraz mniej