mają nie mają

Nie wiem skąd masz te informacje o zaletach organizacji włoskiej komunikacji. Faktycznie w kilku dużych miastach jest przyzwoicie, np. Mediolan oraz Turyn. Ale cytowane badania pokazują, że ludzie nie chcą korzystać z transportu publicznego w miastach poniżej 100 tys. mieszkańców. Bo tam faktycznie jest dramat. Szczególnie w weekendy to totalna porażka. Poza tym nagminne spóźnienia, strajki, nieodbywane kursy, żenujące przystanki oraz stacje itp. Z pociągami typu s-bahn to już w ogóle ciężko. Wszyscy dostają fioła. Tu można zrozumieć Włochów. Co do generalnych uwag dotyczących komfortu transportu publicznego to się nie zgadzam. W krajach o wysokich standardach życia i infrastruktury, np. Niemcy, świetna komunikacja to podstawa. Poza oszczędnością czasu i pieniędzy, całkiem wygodnie. Niestety u nas tak jest ciągle, że jak ktoś z garażu do garażu myka autkiem to prawdziwy gościu, bo na przystanku czekają frajerzy, a na rowerze śmigają palanci.