Młodzi Dynamiczni

Młodzi Dynamiczni jeszcze w studenckich czasach cieszyli się jak dzieci, że ceny mieszkań rosną bo to wzrost, rozwój i liberalny kierunek…
Parę lat później życie dało im po tyłku, kiedy samemu przyszło się zmierzyć z wywindowanymi do absurdu cenami.
W uproszczeniu ilościowym:

młody Niemiec po studiach kupi sobie w Berlinie za miesięczną pensję dwa metry mieszkania i będzie pomstował, że drogo.

Młody Polak za miesięczną pensję nie kupi nawet pół metra mieszkania w Warszawie, ale otumaniony Wyborczą i TVN cieszą się, że ceny mieszkań znów będą rosnąć. Bo to oznacza „wzrost gospodarczy”.