Okęcie

Jak ląduje w Wawie to też uderza mnie prowincjonalność tego lotniska

ale to nie problem dla mnie. Porażką jest oczekiwanie na bagaż,

czasem nawet 40 minut, złe oznakowanie i chyba największy ból –

autobus do centrum – syf i smoród. Jeszcze pani z kiosku Relay na

przylotach wrzeszcząca do wszystkich po chamsku że biletów już tutaj

nie sprzedaje z zerową znajomością angielskiego (jak postawili

automat, który się zawiesił jak kupowałem bilet). Ostatnio latałem na

Bałkany i niestety wszystkie loty przez Prage. Lotnisko wcale nie

czystsze od Okęcia ale lepiej o niebo zorganizowane i czuć atmosferę

dużego lotniska.