Polska dzielnie kroczy w tym samym kierunku co

Grecja, w cišgu ostatnich 2 lat nasz dług wzrósł w zastraszajšcym

tempie. Szybko obudzimy się jak Grecja z rękš w nocniku.

Ciagle jakies wybory i rzšd nie ma czasu i odwagi na męskie cięcie

wydatków.