Poza USA nikt niema technologi wydobycia tego gazu

– Osiągnięciem Amerykanów było opracowanie technologii wierceń horyzontalnych i

szczelinowania, ale jeszcze większym doprowadzenie jej do skali przemysłowej, co

sprawiło, że wydobycie gazu łupkowego stało się opłacalne – wyjaśnia Mirosław

Rutkowski z Państwowego Instytutu Geologicznego.
W efekcie już 10 proc. gazu wydobywanego w USA pochodzi z krajowych złóż

łupkowych, a prognozy mówią, że w ciągu tej dekady udział ten wzrośnie do 20–30

proc. Władze federalne szacują, że wydobywalne złoża gazu łupkowego w USA wynosi

ok. 20 bln m sześc. Połowę swego gazu Amerykanie zawdzięczają już wszystkim

źródłom niekonwencjonalnym. W ubiegłym roku USA stały się największym

producentem gazu na świecie. Wszystko to nie pozostało bez wpływu na światowe

rynki gazu, zwłaszcza skroplonego (LNG), którego USA importowały ogromne ilości.
Zadziałał przy tym efekt domina. Ponieważ Amerykanie radykalnie zredukowali

import gazu LNG, a światowa gospodarka popadła w kryzys, na rynku pojawiły się

spore jego nadwyżki. Trafił on głównie do Europy wywołując obniżkę cen i

stawiając w trudnej sytuacji wielkie zachodnie koncerny importujące gaz z Rosji,

jak niemiecki EON […]