To jest wlasnie polska zlodziejska „normalnośc”..

…..niby powazna firma inzynieska…..polsko –

zachodnioeuropejska ….. polska i zachodniosc polega na tym, ze

szef, emigrant solidarnosciowy ma 3 obywatelstwa…..jedno dostal za

azyl, drugie za malzenstwo…. doktor inzynier, nieco filozof, nieco

mitomam, a za to doskonaly kretacz i hochsztapler……ma kilka

biur „konstrukcyjnych” w Polsce, zwykle 2-3 osobych….i 2

zagranica…i kilka biur-adresow na papierze…..ma tylko 4-5

stalych pracownikow, ktorzy maja umowy na co najwyzej 3 miesiace….

reszte wypedzil na tzw. samotrudnienie….

stalym pracownikom daje po 1000 PLN i od tej sumy oplaca podatki i

ZUS….gdy ma jakiejs dobre kontrakty, to wedlug uznania dorzuca

nastepne 1000PLN gotowka…..pieniadze wedruja od biura do biura,

przekraczajac wielokrotnie granice, ze juz juz zapewne czyste jak

lza….przez te biura przez ostatnie 2-3 lata przewinelo sie ponad

100 osob….z wieloma mial lub ma sprawy w sadzie za niewyplasone

pensje, inn oszustwa…..zatrudnia glownie nowych absolwentow

inzynierow i glownie

kobiety, niby dajac im „start”…..

ale po sprawach w sadach nikt do takiego startu sie nie przyznaje…

W takim biurze pracuje moja znajoma…. ..